Archiwa tagu: DOM

Mini koncert w naszym Hospicjum

O tym, że hospicjum to też życie możemy mówić dużo, a najpiękniej przykładami… Jednym z takich był koncert Pana Andrzeja Ceglarka – akordeonisty, absolwenta łódzkiej Akademii Muzycznej, który w 2018 roku zdobył Puchar Trophée Mondial de L’accordéon, a w ten jesienny czas znalazł przestrzeń by sprawić ogromną przyjemność naszym Pacjentom – dziękujemy i prosimy o więcej takich przyjemności.

HOSPICJUM TO TEŻ DOM

Drodzy Goście, Odwiedzający, Sympatycy….. Pragniemy by pachniało domem… Mieliśmy już pieczenie pysznego chlebka, były kanapeczki, pierogi i inne pyszności. Teraz szykujemy inne atrakcje kulinarne dla Naszych Pacjentów. Dzień jabłecznika, dzień naleśnika, dzień sałatki warzywnej, dzień placków ziemniaczanych lub inne łakocie i przysmaki.

Nie jest to powszechny standard to jest Nasz Standard, ponieważ chcemy, by Nasi Pacjenci mogli mieć u Nas zróżnicowaną dietę, a co najważniejsze namiastkę DOMU

*Można wesprzeć Nas finansowo lub zostawić dowolne produkty na miejscu, z których wyczarujemy różne pyszności.

taka akcja

PKO BP 77 1020 3352 0000 1902 0010 5346

NAJCENNIEJSZĄ RZECZĄ JEST CZAS….

Czasami zastanawiamy się jak możemy pomóc…czym możemy obdarować naszych bliskich albo tych całkiem nieznanych? Czasami spędzamy długie godziny na poszukiwaniach najtrafniejszego prezentu. Długie godziny biegamy po sklepach lub buszujemy w internecie. Długie godziny….a właśnie….najcenniejszą rzeczą jaką mamy, najcenniejszym darem jest czas, nasz czas. Nasi pacjenci mają tego czasu dużo albo zbyt mało… Pani Agnieszka i Marta z przyszpitalnej Szkoły Podstawowej nr 146 podarowały trochę swojego czasu organizując warsztaty, które były nie tylko formą zabawy i relaksu, ale też formą rehabilitacji i aktywizacji podnoszącej jakość życia. Marta i Agnieszka dziękujemy.

HOSPICJUM…

Choroba onkologiczna pojawia się zawsze nieproszona i zawsze w najmniej właściwym momencie… czasem lęk o zdrowie i życie toczy się w najbliższym gronie, a czasem trzeba stawić mu czoła samotnie… Leczenie i proces prób powrotu do zdrowia bywa okupiony dużym fizycznym obciążeniem, a czasem po prostu jego możliwości zostają wyczerpane…Nikt nie wybiera sobie takiego losu, w którym hospicjum staje się domem, ale czasami to los i okoliczności decydują o takim scenariuszu… ten scenariusz nierzadko staje się pięknym ogrodem, w którym pielęgnuje się ulubione kwiaty a czasem ulubione relacje… pija się ulubioną herbatę, lub powtarza ulubione opowiadania… Mówi się, że praca w hospicjum wymaga siły charakteru, że nie jest pracą dla słabych… ale tak naprawdę nie wymaga siły ani tym bardziej pancerza, za to wymaga wyjątkowych ludzi – dobrych, empatycznych, ciepłych i wrażliwych, takich, którym powierza się nie tylko do opieki swoje ciało z przeświadczeniem, że zadbają o nie najlepiej jak trzeba… takich, którzy udźwigną również całą historię…przeszłość, troski, oczekiwania…takich, którzy zapewnią nie tylko najlepszą profesjonalną opiekę, ale i najlepszą możliwą bliskość…